Motto na dziś


Po­wiedz mi, a za­pomnę. Po­każ mi, a za­pamiętam. Pozwól mi zro­bić, a zrozumiem.
Konfucjusz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 września 2013

A po jarmarku jesień idzie......

Jak zapowiadałam, tak zrobiłam, na jarmarku byłam.... stragany zwiedziłam (kilka razy....:-)).... mało jadłam i piłam... (zaczęłam pracę nad kondycją, ale to osobna historia..) ale i tak setnie się bawiłam....

Był koncert grupy Klezmafour.....Muzyka dziwna taka....ale ogromnie energetyczna - połączenie muzyki żydowskiej z bałkańską i wszystko w transowej oprawie. Mają chłopaki fantazję a przede wszystkim energię z kosmosu....





a w tle nasza Starówka...

Były stragany z decoupagiem....i innymi cudami....





jedzeniem ....



i piciem.......




i były też warsztaty garncarskie....
 
 a nawet przypłynęli Wikingowie.......


 A po jarmarku czas na małe przetasowania  w domku....

Nadchodzi czas na nowe (stare) koszyki (znowu?!) i wrzosy, które najpiękniej wyglądają właśnie teraz..... Mam też pomysły do podkręcenia wystroju w kuchni .... Starszemu trochę pokój zliftingowaliśmy więc i tam potrzebne są nowe dodatki i gadżety.... uffff.......a zaraz i Młodszy się pyta kiedy u niego zmiany w pokoju będą (no, błagam nie teraz....), i na dodatek wymyśliłam sobie poprawę kondycji, żebym się za szybko nie zepsuła... to teraz czasu mam jeszcze mniej ..... W następnym poście, jak się uda, pokażę wszystko co mi spod łapek zdąży wyjść....
Najważniejsze, że wreszcie przestało padać, bo lało i wiało, a chmurzyska takie nisko zwieszone, że aż strach.... 
Ściskam i do następnego przeczytania....

poniedziałek, 8 lipca 2013

Jeans, vintage i koronki......

Temat stary jak portki, z których powstała torba. Chodziła mi po głowie i chodziła ale nie chciało mi się.......aż do czasu gdy pewnego wieczoru gdy telewizor okupowali fani Harrego Pottera a mnie wzięło...... Jak zasiadłam tak w jeden wieczór skończyłam. Portki z SH ze świetnego miękkiego dżinsu są bardzo już vintage i dostały jeszcze jedno, kolejne życie .... jak kot.

Lubię gdy rzecz jest choć ciut praktyczna ... dlatego torba dostała dwie wielkie kieszenie.....

Serwetka miała mieć zupełnie inne przeznaczenie, ale ....... lubię  jak rzecz jest też ładna, a mnie połączenie dżinsu i koronki bardzo się spodobało..



 A przy okazji kilka ujęć róż na pergoli - testuję nowe ustawienia aparatu więc kolory są dość wściekłe :-)


 Pozdrawiam i zasyłam urocze bladoróżowe różysko dla wszystkich, którzy muszą być w pracy lub nie mogą porzucić swoich obowiązków..... Ja znikam na trochę ... plaża wzywa......torbę należy przecież przetestować w warunkach plażowo-urlopowych ...... no i dzieciaki trzeba było gdzieś zabrać żeby całkiem w domu nie skisły.....

Buziaki... i do następnego przeczytania.